Przerwany proces quadowca, który potrącił kobietę

źródło: Gazeta Wyborcza

Sąd w Giżycku bezterminowo odroczył proces dotyczący wypadku, w którym zginęła turystka potrącona przez kierowcę quada. Obie strony zawnioskowały o powołanie nowych biegłych do opiniowania w tej sprawie

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Chodzi o zdarzenie z 19 czerwca 2011 r. w małej mazurskiej wsi Kleszczewo pod Giżyckiem. Tego dnia wypoczywające tam młode małżeństwo wyszło na spacer szutrową drogą z pięciomiesięcznym synkiem w wózku.

Potrącenie było na pewno...

W pewnym momencie minęły ich dwa pędzące quady. Kierowcy manewrowali w taki sposób, że piasek i żwir posypały się do wózka, a wtedy kobieta krzyknęła w ich kierunku i zamachała ręką. Kierujący quadami Piotr S. i jego szwagier Marek B. dojechali do końca szutrówki, a następnie zawrócili. S. pędził pierwszy i w rezultacie potrącił Agatę Ch.

Piotr S. po trwającym wiele miesięcy śledztwie został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku poprzez umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Przed giżyckim sądem nie przyznał się do winy i przekonywał, że nie miał szans na uniknięcie potrącenia, bo - jego zdaniem - kobieta wtargnęła pod pojazd. 

Choć od wypadku minęło już przeszło 2,5 roku, na sądowy finał tej sprawy jeszcze przyjdzie poczekać. W sekretariacie giżyckiego sądu dowiedzieliśmy się bowiem, że proces został bezterminowo odroczony z uwagi na konieczność powołania biegłych. Jak ustaliliśmy wnioski o powołanie nowego zespołu opiniującego złożyły obie strony postępowania na ostatniej rozprawie.

...ale czy dobrze odtworzono przebieg zdarzeń?

Stało się tak po wielogodzinnym przesłuchaniu biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który opiniował w tej sprawie jeszcze na etapie prokuratorskiego postępowania. Jego zdaniem do zdarzenia w zdecydowanym stopniu przyczynił się kierowca quada, ponieważ wymijał rodzinę z dzieckiem w wózku w zbyt bliskiej odległości oraz ze zbyt dużą prędkością. Biegły ustalił, że prędkość w chwili uderzenia w pieszą może być szacowana na 68-70 km na godz. i do wypadku doszło blisko osi jezdni.

Dla pełnomocników rodziny zmarłej Agaty Ch. opinia tego biegłego jest niejasna z tego względu, że nie wyklucza ona wersji przebiegu wypadku podawanej przez oskarżonego. - Jest też niepełna, jeżeli chodzi o ustalenie, że pojazd w ogóle nie mógł się poruszać po drogach publicznych, gdyż nie posiadał homologacji na terenie Europy - mówi mecenas Michał Zuchmantowicz. - Biegły nie potrafił również wytłumaczyć, z jakiego powodu przyjął, że do uderzenia w pieszą doszło prawym narożnikiem pojazdu, skoro z kategorycznej opinii specjalisty ds. medycyny sądowej wynika, że doszło do frontalnego rozjechania pieszej, na co wskazują liczne obrażenia ciała, a w szczególności mechanizm złamania obu kości udowych.

Zdaniem pełnomocników oskarżycieli posiłkowych biegły w zbyt dużym stopniu oparł się na wizji lokalnej w miejscu wypadku, a w zbyt małym zakresie na śladach zabezpieczonych przez policję i ustalonym fakcie, że już podczas pierwszego wymijania rodziny z dzieckiem pomiędzy dwiema stronami doszło do znacznego spięcia emocjonalnego. - A trzeba pamiętać, że prokuratura w Giżycku, która została wyłączona z udziału w tej sprawie, pochopnie i przedwcześnie udzieliła wglądu w akta sprawy obronie, co umożliwiło przygotowanie się do tej wizji lokalnej z udziałem biegłego - przekonuje mec. Zuchmantowicz. - Dlatego ten dowód należy oceniać z dużą dozą ostrożności.

Nowi biegli mają w tym pomóc

Pełnomocnicy rodziny zmarłej Agaty Ch. liczą, że sądowi uda się znaleźć zespół biegłych, który wyda kompleksową opinię w czasie nie dłuższym niż kilka miesięcy. 

Dodajmy na koniec, już w ub. roku zapadł wyrok dla Marka B. oskarżonego o nieudzielenie pomocy i oddalenie się z miejsca wypadku. B. już podczas pierwszej rozprawy przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i poprosił o dobrowolne poddanie się karze. Sąd jeszcze tego samego dnia skazał go więc na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na cztery lata oraz grzywnę w wysokości 5 tys. zł.